.

...czerwone słońce żądzy i decyzji (dwóch rzeczy, które stwarzają żywy świat)
Vladimir Nabokov

wtorek, 4 marca 2014

Przysięga


Nie pasowaliście do siebie. W końcu dotarło do niej że nie będziesz na nią tyrał, wzięła więc walizki i poszła na swoje.Zastanawiasz się co dalej. Z zadumy nad samym sobą wyrywa cię energiczny dzwonek do drzwi.
- Jestem Ela. Teraz ja będę z tobą mieszkać - oświadcza czerwieniąc się kobieta podpierająca piramidę walizek - wniesiesz ?
- Czy my jesteśmy rodziną ? - pytasz zaskoczony - oczywiście, już wnoszę, jak przebiegła podróż ?
- No tak, informowali że jesteś niedzisiejszy - mówi Ela rozglądając się po domu - mam opłacony abonament telewizyjny, podobno zalegałeś ?

- Na pewno jestem niedzisiejszy - odważasz się na bardziej zasadniczy ton - nie dostałem odpowiedzi na pytanie ; kim właściwie jesteś ?!
- Żoną, twoją żoną ! - mówi Ela i zgrabnie wymienia zdjęcie w antyramie wiszącej koło telewizora.
- Ale jaj..., no jestem pod wrażeniem, taki finezyjny żart Elki na koniec ! - śmiejesz się niepohamowanie - to są takie agencje świadczące usługi "byłym" ? Żona zastępcza do czasu formalnego rozwodu ? Dobre ! A co będzie jak potraktuję poważnie "obowiązki małżeńskie" ?
- Tylko spróbuj potraktować swoje obowiązki niepoważnie ! - Elżbieta C. usiadła przybierając pozę urzędniczą - jestem twoją pierwszą i jedyną żoną ! Na mocy konkordatu, księgi parafialne tak jak USC zostały sprostowane. Twoja przysięga jest jak najbardziej obowiązująca. Teraz twoja żona ma na pierwsze Elżbieta, a nie na drugie. Będzie prościej niż z Wiesławą - Elżbietą. W banku już poprawiłam, tu w teczce są aktualne odpisy aktów. Weź jeden, masz wezwanie do Rejonowej Komendy Uzupełnień na ćwiczenia wojskowe, poprawisz miejsce i datę urodzenia żony.
-No już zbieraj się ! Kancelaria RKU czynna do czternastej ale pewnie kolejka będzie - wstała i porzucając urzędowy ton,
z uśmieszkiem mrugnęła okiem - żona ci odmłodniała o kilka lat, sprawdź w papierach, zadowolony ?!
Osłupiały, posłusznie bierzesz czapkę klucze, wezwanie i udajesz się nieśpiesznie do RKU. Jesteś zdrowo po czterdziestce, dawno powinni skreślić cię z ewidencji i odebrać kartę mobilizacyjną. Jest więcej spraw do załatwienia - myślisz. Zaczniemy od porządków z wojskiem. Tłumów nie ma, kolejki też. Na pierwszym piętrze, pamiętającego obecność prusaków na Pomorzu, budynku z czerwonej cegły starszawy starszy sierżant odbiera twoje dokumenty. Kiwa głową, potem kręci.
- Ja tu mam ołówkiem wpisanego kawalera, po technikum - wyciąga z teczki więcej papierów - uuu.. ostro na ćwiczenia ciągaliśmy, co, pewnie "Solidarność" ?
- Owszem, "Solidarność", co to teraz ma za znaczenie - odpowiadasz - żonaty, dwoje dzieci i uczelnię ukończył, na niej pracował ale poszedł na swoje. Tylko nie rozumiem po co to wszystko skoro chyba mam oddać kartę mobilizacyjną, bo stary jestem ?
- Czemu zaraz, stary ! Awans dostaliśmy, na kierownika warsztatów, w razie "W", oczywiście - wyciąga rękę z nową kartą mobilizacyjną zatkniętą w starą czerwoną książeczkę wojskową - na Mickiewicza, do r-lok i łączności doszedł sprzęt optyczny i noktowizory, trzeba się zapoznać z nowym zakresem obowiązków. Tylko trzy dni.
- Doceniamy fachowców ! Dlatego podniesiono wiek specjalistom którzy nie muszą iść w pole, a spokojnie na zapleczu naprawiać sprzęt mogą - wchodzi nam w rozmowę major, który niespodziewanie wyłonił się zza regału. Poznajesz w nim oficera kontrwywiadu, straszącego was na specjalnych ćwiczeniach dla "elementu antysocjalistycznego" w latach osiemdziesiątych : więzieniem, robotami "na Żuławach", do kary śmierci włącznie. Co ten jeszcze robi w armi wolnego kraju ?!
- PANA to akurat się TU nie spodziewałem - rzucasz zaczepnie. Słowa : "pana" i "tu" , podkreślasz. Jeszcze niedawno za słowo: "pan", zamiast: "obywatelu", wsadził by żołnierza do aresztu. Groził więzieniem za korespondencję z rodziną na zachodzie.
- Jak już PANA - znowu podkreślasz - widzę, to chciałbym zapytać, jako że PAN nas tak umoralniał jak ważną rzeczą była przysięga do której nas zmuszono za komuny.
- Czy nie powinno być tak, że najwyższa, najważniejsza osoba w państwie : Prezydent, pismem skierowanym osobiście do mnie, zwolni mnie z przysięgi na sojusze Układu Warszawskiego ?! Czy nie uważa pan że przysięga wymaga by składał ją człowiek wolny, z własnej woli i przekonania ?
- Ja uważam - mówisz - że powinienem mieć możliwość, TU, będąc zwolnionyn z przysięgi socjalistyczno-wiernopoddańczej, złożyć podpis pod przysięgą na wierność Rzeczpospolitej ! Uważam też za konieczną wymianę i wręczenie nowych Książeczek Wojskowych.
- Ale stopień wojskowy to CHCIELIBYŚCIE zatrzymać ? - w końcu wybucha major - nic WAS nie nauczyliśmy !
- To dla mnie komplement - odpowiadasz - nie dałem się zmienić ! A tamten stopień niewiele dla mnie znaczy.
Nie spotkasz więcej majora. Do budynków warsztatów wprowadzi się IPN. Tobie w końcu zabiorą kartę mobilizacyjną i przestaną zawracać głowę starym sprzętem. Rzeczpospolita nigdy nie dowie się wobec kogo pozostałaby lojalna milionowa armia rezerwistów. Patrząc w stronę Ukrainy, chcę wierzyć że nie będzie musiała sprawdzać.

autor: cyborg

Brak komentarzy: